Złoto, srebro, fiolet, zima i Jakucja?

Trwa jeden z najbardziej lodowatych dni od początku zimy. Może temat mało biżuteryjny, ale czuję, że warty upamiętnienia. I pomyśleć, że ludzie żyją tam, gdzie temperatura dochodzi do -50 ०C.  Pisałam pracę  magisterką dotyczącą Syberii  i nie ukrywam, że temat warunków panujących podczas zimy jest mi jakoś bliski :) 

Chyba te chłody i szarości za oknem sprawiły, że rozkochałam się w ciepłych kolorach. Kiedyś ich unikałam, nawet w biżuterii, bo według porad wszystkich stylistek świata, jedynie chłodne i pastelowe odcienie były mi przypisane. Ale czasy się zmieniły, na szczęście, i teraz noszę sobie co chcę, i w kolorach, i krojach, które uznaję dla siebie za najlepsze. Mam nadzieję, że Wy też (a później powstają te memy o dziewczynach, które noszą leginsy, bo wydaje im się, że dobrze w nich wyglądają hahahaha).

Dobrze, wracając do głównego tematu: przedstawiam Państwu tę oto bransoletkę. Wspomniane połączenie złota i fioletu nadaje ciepła biżuterii. Drobne koraliki nie tłumią uroczej, delikatnej zawieszki. 

Srebro, próba 925.
20 zł 



Obie drobne bransoletki tworzą ciekawą całość i świetnie wpisują się we właściwie każda stylizację. 
A tak na zakończenie (wiecie, taka klamra kompozycyjna :D), filmik z miejsca, gdzie zdanie: Jest zimno, nie ma w sobie nawet procenta przesady. Respekt, serio...  

Zachęcam do obejrzenia! 




Od Jakucji do Ojmiakonu w trakcie zimy.

Na faceboooku szukaj mnie pod nazwą Enough Handmade Jewellery.






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Powiew wiosny, ciepło nadchodzi, moje (ambitne) plany na wakacje :)

Czego nie wiedziałam mając 20 lat, a wiem mając 30

2019 - co mi po tobie zostaje?