29 faktów o mnie na 29. urodziny

O jaaa, i co mam teraz tu napisać ;) Z okazji moich urodzin podzielę się z wami, myślę, że mniej znanymi informacjami na mój temat. Spokojnie, nie będę się jakoś uzewnętrzniała na smutno. Zostawmy to ludziom na przygasających imprezach gdzieś w okolicach 3.00 nad ranem, gdy z radia leci Lady Pank i kawałek Wciąż bardziej obcy. No to jazda!

1. Hit, z którego się śmieję nawet teraz, pisząc to. Przez nastoletnie lata życia osobą publiczną, w której byłam zakochana nie z tej ziemi był Kuba Wojewódzki. Po prostu 13 lat temu nie ominęłam żadnego jego odcinka! Żadnego! Czy wy teraz rozumienie, że to była prawdziwa miłość?! No i na podstawie jego niewybrednego żartu, kształtowało się moje poczucie humoru. I'm thankful!

2. Praktycznie nie oglądam filmów, seriali, teledysków. Nie interesują mnie. Nuda. Za to uwielbiam takie programy jak Agent, Azja Express itp.

3. Od pierwszego tygodnia pracy w szkole jako nauczyciel, wiedziałam, że chcę zostać pedagogiem/psychologiem szkolnym.

4. Ukończyłam dwudniowy kurs (yeah!), żeby być stylistką.

5. Moim ogromnym kompleksem kiedyś było bycie blondynką.

6. Kocham brokat. Jeju, jak ja kocham brokat.

7. Najpiękniejszy, męski głos w Polsce ma piosenkarz Dawid Podsiadło. Jak śpiewa oczywiście.

8. Interesuję się psychologią. Od lat nastoletnich. Zaraziła mnie tym moja siostra cioteczna, która kupowała pismo "Charaktery". Wtedy chyba jedyne na rynku o tematyce psychologicznej, socjologicznej.

9. Nocami oglądam tutoriale makijażowe, testy kosmetyków oraz 2 ulubione kanały podróżnicze.

10. Jestem memoholikiem. Ostatnio nieco mój nałóg osłabł, ale nadal w nim trwam. Memy wyrażają więcej niż tysiąc słów.

11. Lubię spędzać czas sama.

12 Przez 4 lata byłam w kole teatralnym.

13. Mam mało rzeczy. Jestem praktyczna i mam w zasadzie tyle rzeczy, ile używam. To się tyczy ubrań, butów, kosmetyków (które ogólnie uwielbiam). Wszystkiego.

14. Przeszkadza mi dźwięk wody np. szumu morza. Dla mnie jest to hałas. Z kolei świergotanie ptaków, latające owady działają na mnie doskonale, relaksująco.

15. Lubię słuchać ludzi.

16. Jestem nocnym typem człowieka. Chciałabym z natury wstawać wcześnie, ale nie potrafię tego przeskoczyć.

17. W czasach gimnazjum i liceum bardzo dużo uciekałam ze szkoły. Był czas, że nie byłam w stanie wysiedzieć w szkole od 8.00 do 13.00. Zapytałam kiedyś pilnej koleżanki, jak ona to robi? Jak? W głowie mi się nie mieściło, że ktoś jest w stanie wysiedzieć w szkole tyle godzin. W połowie 2. klasy liceum, miałam najgorszą średnią w swoim życiu i jakieś nieodpowiednie zachowanie za nieusprawiedliwione nieobecności. Od tamtej chwili zmieniłam swoje zachowanie co do szkoły o 180 stopni. Poprawiłam średnią, która chyba nie przekraczała wtedy 3.00 na średnią chyba 4.10. Nie kłamię. Zaczęłam też uchodzić za... dobrą uczennicę. No i tak jest do dziś ;-) ;-P Pozostaje powiedzieć: he he.

18. Moim wrogiem komunikacyjnym jest metro. Jeju, jak nie znoszę metra.

19. Obejrzałam wszystkie odcinki Chłopaków do wzięcia. Odstępstwo od punktu 2.

20. Śmieję się ze swoich własnych żartów. I to tak na maksa :D

21. Moja świnka morska miała kilka imiona. Pierwsze brzmiało: Munimuniaczek :-) Reszty już nie pamiętam.


22. Nie jestem wybredna jeżeli chodzi o jedzenie. Nawet jak coś średnio lubię, to zjem.

23. Moje pierwsze stringi kupiła mi mama. Sobie kupowała i mi też wzięła. Moja mama jest wyluzowana :D

24. Kilka razy miałam zielonkawe włosy, bo na jasny blond miałam położone ciemniejsze farby.

25. Jako dziecko miałam mocno przewodzące, liderskie cechy charakteru. Teraz korzystam z nich w pracy, ale na co dzień  unikam obciążania się przewodzeniem :) Nie wiem czy wiecie o co chodzi. Może tak, nie pcham się na afisz. Już mi się nie chce. Niech inni się biją o garnki na promocjach.

26. Jestem niestety osobą, która dużo się przejmuje, stresuje. Tak jakoś za bardzo wszystko przeżywam.

27. Pewnego razu, jak byłam mała, nocowałam u siostry ciotecznej. Kasia miała przyczepiony rysunek jakiejś postaci z bajki na boku szafki. Przebudziłam się rano i wpatrywałam się w ten rysunek mega długo. I nagle jedna z tych postaci wyskoczyła!!! Później starałam się powtórzyć to wrażenie i wpatrywałam się w ten sam rysunek, ale sytuacja już się nie powtórzyła.

28. Ćwiczeniem, którego najbardziej chciałam się nauczyć był toes to bar. Polega ono na tym, że wisisz na drążku i masz się tak zgiąć, że stopami dotykasz drążka. To jest tak ładne ćwiczenie! Ach! Już umiem!

29. Jak miałam równo 20 lat, to ktoś, kto miał lat 29 był dla mnie, przyrzekam, STARY! Dziś już tak nie uważam oczywiście.

Czy coś was zaskoczyło? Rozśmieszyło? A może już to wiedzieliście :) Dajcie znać!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Powiew wiosny, ciepło nadchodzi, moje (ambitne) plany na wakacje :)

Czego nie wiedziałam mając 20 lat, a wiem mając 30

2019 - co mi po tobie zostaje?