Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2018

Bransoletki nauczyły mnie, że każdy z nas jest inny

Obraz
Bransoletki nauczyły mnie, że każdy z nas jest inny. W zasadzie niejednokrotnie przeżywałam osobisty szok w tej sprawie. Już piszę, co mam dokładnie na myśli.  Zaczynając tworzyć biżuterię, robiłam wiele rzeczy w sumie po omacku. Do dzisiaj troszkę tak jest, bo nadal zaczynam, uczę się swojego fachu :) To co Wam proponuję, mimo że staram się, aby była w tym różnorodność, ma przemycone sporo moich preferencji. I tu zaczyna się właściwie moja historia.  Wiele razy byłam pewna, że dana bransoletka będzie strzałem w dziesiątkę. Że nie ma możliwości, aby konkretna zawieszka nie spodobała się komukolwiek. Po prostu wydawało mi się, że to jest to! Z drugiej strony, stworzyłam też bransoletki, które traktowałam jako ryzykowny towar. Dawałam im małe szanse na powodzenie. I chcę Wam w tym właśnie miejscu napisać, że najczęściej w obu tych przypadkach myliłam się :D Śmieję się z tego, bo to kolejny raz, kiedy los okazywał się przewrotny. To, co według mnie miało być pewni...

Nie boję się łączyć, czasem dziwnie, biżuterii

Obraz
Ostatnią moją miłością biżuteryjną są zestawy bransoletkowe. O mamo, co to za zmiana :) Niedawno zakładałam raptem jedną na rękę, teraz mam na obu po dwie :D Ale w tej chwili jest to, mam nadzieję, zrozumiałe. Po prostu popłynęłam na fali własnej twórczości :D Poniżej zamieszczam moje"propozycje podania". Może zainspirują one kogoś do łączenia biżuterii, którą już posiadacie w jakieś ciekawe i nietypowe zestawy. Wiecie, pamiętam te czasy, kiedy zestawienie złota ze srebrem uchodziło za niemal kicz, brak dobrego gustu. Lepiej! Pamiętam jak za wyznacznik dobrego smaku uchodziło noszenie dobranych do siebie pod względem kolorystycznym butów i torby... haha. Mam na myśli ten sam kolor, na przykład taki charakterystyczny brązowy, jakby karmelowy/wielbłądzi. Z ciekawostek. Po raz pierwszy zobaczyłam połączone złoto ze srebrem w bransoletce pani, która prowadziła u mnie ćwiczenia na uczelni. Jak ja się zakochałam w tym połączeniu. Wierzcie mi lub nie, ale naprawdę do dziś nie w...

Powiew wiosny, ciepło nadchodzi, moje (ambitne) plany na wakacje :)

Obraz
Wiecie co... Ostatnio przypadkiem trafiłam na filmiki na youtube chłopaka, który jeździ po świecie właściwie non stop. Ma pracę zdalną, więc pracuje i podróżuje, tak w wielkim skrócie. Bywa w krajach bardzo ciepłych, kolorowych, ciekawych (nazwa jego kanału: Programista na wakacjach - mega fajny, polecam, polecam, polecam!).  I tak Wam powiem, że miałam obejrzeć jeden film, który docelowo mnie zainteresował, a obejrzałam już chyba wszystkie i chyba obiecuję, że kiedy przyjdą do nas serio letnie temperatury, to od 8. rano będę siedziała w ogrodzie :D.  Będę siedziała, podziwiała piękno i spokój natury, wsłuchiwała się w dźwięki płynące z puszczy. To wszystko będę dopełniała treningami, aby podtrzymać moją fenomenalną (hahahha) formę. Nie umknie mi żaden promień słońca.  Ok, to brzmi w sumie zabawnie, ale oddaje zmęczenie szarością. Ogólnie jestem osobą, która ma w sobie dużo pozytywnych emocji, kocham śmiać się tak, aż mnie skręca, żartować, po prostu lekko żyć ...

Dzień Kobiet :D

Obraz

Koniec studiów, egzamin, przemyślenia na temat nauki

Obraz
Hmmm, tak zbierałam się do napisania tego posta i zbierałam. Temat nieco, bym rzekła, średnio ciekawy, bo dotyczący studiów. Wiadomo, studenci zawsze przeżywają swój los i każda sesja do dla nich standardowo koniec świata. Przynajmniej u mnie tak było :D Zawsze były w tym czasie składane naprawdę żarliwe modły (musiały być wysłuchiwane, bo moja wiedza na pewno nie wystarczała na zdawanie zbyt wielu egzaminów). Następnie przychodziły obietnice poprawy i głęboka wiara w to, że od nowego semestru nie ma bata, uczę się regularnie. Że nie powtórzę traumy sesji, nie powtórzę picia energetyków i nauki o 3.00 w nocy, kiedy to mózg już nie przyjmuje zbyt dużo. No i tak co semestr przez 5 lat :D hahahha naprawdę tak było! Ale to mowa o moich pierwszych studiach, czyli... polonistyce.  To zdjęcie nie jest przypadkowe.  Kojarzy mi się z siłą,  może dlatego że właścicielką tego zestawu została silna kobieta.  Ten egzamin, który mnie czeka, jest już egzaminem końco...

Złoto, srebro, fiolet, zima i Jakucja?

Obraz
Trwa jeden z najbardziej lodowatych dni od początku zimy. Może temat mało biżuteryjny, ale czuję, że warty upamiętnienia. I pomyśleć, że ludzie żyją tam, gdzie temperatura dochodzi do -50 ०C.  Pisałam pracę  magisterką dotyczącą Syberii  i nie ukrywam, że temat warunków panujących podczas zimy jest mi jakoś bliski :)  Chyba te chłody i szarości za oknem sprawiły, że rozkochałam się w ciepłych kolorach. Kiedyś ich unikałam, nawet w biżuterii, bo według porad wszystkich stylistek świata, jedynie chłodne i pastelowe odcienie były mi przypisane. Ale czasy się zmieniły, na szczęście, i teraz noszę sobie co chcę, i w kolorach, i krojach, które uznaję dla siebie za najlepsze. Mam nadzieję, że Wy też (a później powstają te memy o dziewczynach, które noszą leginsy, bo wydaje im się, że dobrze w nich wyglądają hahahaha). Dobrze, wracając do głównego tematu: przedstawiam Państwu tę oto bransoletkę. Wspomniane połączenie złota i fioletu nadaje ciepła biżuterii. Drobne ...