Skąd pomysł na tworzenie biżuterii?
Bardzo często zadawane jest mi pytanie skąd pomysł na tworzenie biżuterii? Po prostu, skąd to się wzięło? Dla mnie odpowiedź jest oczywista. Od zawsze, od kiedy pamiętam, uwielbiałam biżuterię, oglądałam ją i nosiłam. Nadmorskie stoiska były moje! Na nich znajdowały się całe zwoje naszyjników i innych atrakcji cieszących się moim zainteresowaniem. Przeszłam drogę od bransoletek z muszelkami, przez niesamowicie zdobne, pełne najrozmaitszych zawieszek ciężkie bransolety, po kolczyki i pierścionki własnej roboty. Dosłownie. Malowałam na drewnianych, przygotowanych specjalnie pod rękodzieło pierścionkach i kolczykach własne, artystyczne i natchnione cuda-wianki.
Nie zapomnę mody z czasów gimnazjum i początków liceum na noszenie długich kolczyków. Zwłaszcza na ważne, szkolne wydarzenia typu bal lub studniówka. To było to, co każda szanująca się nastolatka musiała mieć w swojej kolekcji.
Moją uwagę zawsze przykuwały palce pełne pierścionków. Marzyłam, żeby ich tyle nosić, podobało mi się to niesamowicie, ale jak się okazało w praktyce, tylko u kogoś. Próbowałam zakładać kilka pierścionków na palce, ale cały czas je czułam. Jednak do dziś z podziwem spoglądam na estetycznie dobrane pierścionki. To cieszy moje oko.
Swoją przygodę z tworzeniem biżuterii zaczynałam jeszcze na studiach. Demontowałam zakupioną na przestrzeni lat biżuterię i stąd pozyskiwałam naprawdę śliczne, ciekawe elementy. Dodatkowo, zamawiałam elementy potrzebne do rękodzieła. Tworzyłam intuicyjnie, bez określonego ściśle stylu. Coś w kierunku boho (tak, uwielbiałam niegdyś boho i etno). Spod mojej ręki głównie wychodziły artystyczne kolczyki i duże pierścionki.
Jak widać, zamiłowanie do biżuterii to moje drugie ja. To co nosiłam często było podyktowane ówczesną modą dla szalonych nastolatek ;-) Teraz, po kilkunastu latach prób i niekoniecznie błędów, kiedy mój gust biżuteryjny już się ukształtował, wiem, czego oczekuję od biżuterii, wiem jaka mi się podoba, ale jej nie założę :) i wiem, która idealnie wpasowuje się w mój styl, tryb życia i chcę ją nosić codziennie. Najbliższy jest mi minimalizm. Biżuteria ma być piękna, chcę ją nosić cały czas, dosłownie, ale nie może mi przeszkadzać. Musi być piękna, ma zdobić, a zarazem być praktyczna, codzienna. W tym nurcie tworzę i w takim czuję się doskonale.
A skąd pomysł na tworzenie biżuterii? Po pierwsze, kocham biżuterię, noszę ją cały czas i możliwość tworzenia tego, co kiedyś oglądałam za szybami wystaw jest niesamowita (pamiętacie to marzenie, żeby na noc zostać zamkniętym w supermarkecie? To moje w pewnym stopniu się spełniło). Zamieszczę też dość wymowną grafikę, która będzie drugą częścią mojej odpowiedzi na to pytanie:

Komentarze
Prześlij komentarz