Od regularnego biegania, po nienawiść do tego sportu. A teraz chyba delikatny powrót?
Tak z 3 lata temu postanowiłam zacząć coś ćwiczyć. To, co wydawało mi się najbardziej dostępne, to bieganie i treningi Ewy Chodakowskiej. Tak też zaczęłam. Nie chcę poruszać tematu sportu ogólnie, więc skupię się jedynie na bieganiu i mojej biegowej drodze. Zaczęłam biegać. Pierwszy bieg zajął mi bodajże około 700 metrów, z tym że, 350 to był już marsz powrotny do domu. Tak było... Jak wspomnę do jakiego stanu się doprowadziłam i jak się zaniedbałam, to aż złość mnie bierze, wrrr. Ale nie zniechęcałam się, miałam naprawdę wysoką motywację i cele. Zainstalowałam sobie wtedy Endomondo, które liczyło mi dystans (ile razy, nie wiem jak, ale zatrzymywało mi się to w trakcie biegu). Dosłownie z biegu na bieg szło mi coraz lepiej. Nie zapomnę jak przebiegłam pierwsze 3 kilometry. O rany, ale to było w moim mniemaniu dużo, daleko. To było niesamowite. Po jakimś, niedługim w sumie, czasie przyszło pierwsze 5 kilometrów. Powiem szczerze, że sama podziwiałam ten proces i postęp. Wi...